
W ostatnim czasie Google dość mocno skupiło się na rozwoju Google Analytics 4. Ogromne możliwości analityczne tego narzędzia sprawiają, że jest ono chętnie wybierane zarówno przez firmy, funkcjonujące w sektorze B2B, jak i B2C.
Mimo dużej popularności, Google Analytics nie jest jedynym narzędziem, które można wykorzystać w działaniach analitycznych. Do jego alternatyw zalicza się m.in. Piwik PRO i Matomo. Czym różnią się wszystkie z wymienionych narzędzi, jakie są ich wady oraz zalety? Sprawdźmy.
Matomo Analytics to narzędzie wywodzące się z Nowej Zelandii, które pierwotnie nosiło nazwę Piwik.
Nazwa ta nie jest przypadkowa. W przeszłości zarówno Matomo, jak i Piwik PRO funkcjonowały, jako jeden produkt. Po pewnym czasie firmy zostały jednak rozdzielone i obecnie działają osobno, udostępniając użytkownikom dwa różne narzędzia.
Matomo to dość popularne narzędzie analityczne, które według statystyk, jest skonfigurowane dla ponad miliona stron, działających w różnych krajach. Według opinii internautów Matomo może właściwie zupełnie zastąpić Google Analytics, oferując przy tym ten sam, a nawet większy wymiar raportów.
Największą zaletą Matomo Analytics jest to, że sposób jego działania pozwala zachować dużą prywatność danych, dotyczących użytkowników. Działa więc zgodnie z RODO. Matomo umożliwia śledzenie przepływu informacji o odbiorcach, ale też o interakcjach, w które wchodzą oni ze stroną. Narzędzie pozwala także na łatwy import danych z Google Analytics (z pomocą bezpłatnej wtyczki), dzięki czemu firmy, które chcą przenieść analitykę do Matomo, nie tracą danych, które zebrały dotychczas.
W narzędziu tym nie występuje limit eksportu danych, ani żadne ograniczenia co do liczby zdarzeń, które można zbierać. Jedynym ograniczeniem jest pojemność serwera. Tutaj dochodzimy do drugiej największej zalety Matomo – wszystkie dane, które są przesyłane do narzędzia, są przechowywane na serwerze danej firmy
Owszem - ilość zebranych danych jest uzależniona od pojemności serwera witryny Jednak to, co jest najistotniejsze w tej kwestii to fakt, że dzięki temu, że 100% danych znajduje się właśnie na takim serwerze – nie podlegają one próbkowaniu. Oznacza to, że na stronach, generujących duży ruch, dane są dokładniejsze niż w przypadku Google Analytics, który te dane próbkuje.
Matomo Analytics występuje w 3. wariantach. Pierwszy z nich to Matomo On-Premise. To pełna i darmowa wersja narzędzia, którą instaluje się na serwerze. Kolejną jest Matomo dla WordPress – to również darmowa wersja Matomo, w postaci wtyczki do WordPressa, będącego najpopularniejszym CMS’em na świecie. Jest to rozwiązanie dedykowane mniejszym stronom, mającym mniej niż 50 tysięcy odsłon w miesiącu.
Ostatnią z wersji jest płatne Matomo Cloud. To tak naprawdę Matomo On-Premise z jedną różnicą - dane są przechowywane w chmurze i to właśnie za tę przestrzeń, pobierana jest opłata w wysokości 19 euro miesięcznie.
Matomo Analytics można zainstalować na 3 sposoby. Jeżeli strona „postawiona” jest na WordPressie, to wystarczy zainstalować wspomnianą już wtyczkę w panelu WordPress i to tak naprawdę wszystko.
Drugi sposób jest możliwy do wykorzystania, jeśli hosting witryny, oferuje odpowiednie oprogramowanie, uruchamiane jednym kliknięciem np. Installatron czy Softaculous. Wówczas instalacja jest równie prosta, jak w przypadku wtyczki WordpPress.
Administratorem udostępnionych przez Ciebie danych osobowych jest Ideo Force Sp. z o.o. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich niepodanie uniemożliwi świadczenie usług na Twoją rzecz. Dowiedz się więcej o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnieniach w Polityce prywatności.
Jeżeli natomiast na serwerze nie ma wyżej wymienionego oprogramowania, a strona nie jest zbudowana z pomocą WordPressa, należy zainstalować Matomo ręcznie.
Ręczna instalacja odbywa się za pomocą pliku zip., który rozpakowuje się na dysku twardym. W folderze znajdują się różne pliki i katalogi. Po rozpakowaniu należy uruchomić FTP i przesłać pliki Matomo w „trybie binarnym” do wybranej lokalizacji na serwerze. Po przesłaniu na serwer należy wejść w przeglądarkę internetową i przejść do swojej witryny. Jeżeli wszystko zostało przesłane poprawnie, powinien pojawić się ekran powitalny instalacji Matomo. Później wystarczy podążać za instrukcjami instalatora. Jeżeli podczas instalacji wystąpią problemy to Matomo, powinno samo je zidentyfikować i pomóc w znalezieniu właściwego rozwiązania.
Ostatni krok to zainstalowanie tagu JavaScript. Kod powinno się zainstalować w sekcji </head>, czyli tak jak w przypadku Google Analytics.
Największą różnicą między Google Analytics a Matomo jest to, że drugie z wymienionych narzędzi oferuje analizę wideo, tj. nagrań zachowań użytkowników na stronie. Ponadto Matomo oferuje również dostęp do map cieplnych, wskazujących, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcję ze stroną. Takiej funkcji Google Analytics nie oferuje w żadnej ze swoich wersji.
Kolejna różnica – Matomo to platforma typu open source. Oznacza to, że jest aktualizowana i utrzymywana przez społeczność programistów, w przeciwieństwie do Google Analytics, kontrolowanego wyłącznie przez Google. To wiąże się z większymi możliwościami raportowania. Sprawny programista utworzy w Matomo takie raporty, jakich w Google Analytics nie będzie w stanie.
Piwik PRO i Matomo mają za sobą wspólną przeszłość, jednak obecnie są to dwa osobne narzędzia, które w pewien sposób można uznać nawet za konkurentów, oferujących podobne usługi. Jest między nimi pewna różnica – Piwik PRO nie jest platformą typu open source. Co jednak ważne Piwik oferuje znacznie więcej niż jedynie analitykę, a mianowicie 2 pakiety, w których skład wchodzą 4 narzędzia:
Dzięki Piwikowi PRO można śledzić kompletne ścieżki przepływu użytkowników. Oznacza to, że przez narzędzie można poznać zachowania użytkowników danej strony, aplikacji czy rozwiązań SaaS. Ważną zaletą Piwika PRO jest fakt, że można w nim zbierać oraz łączyć dane z różnych źródeł, takich jak formularze kontaktowe, aplikacje mobilne czy systemy CRM. Pozwala to na dostęp do szczegółowych profili klientów. Dane te można segmentować.
Do tego w przypadku Piwika - można przechowywać je w wybranym przez siebie miejscu np. w publicznej chmurze na terenie Unii Europejskiej, w prywatnej chmurze lub na własnych serwerach. Niezależnie od tego, jaki sposób przechowywania informacji wybierze firma, będzie ich właścicielem w 100%. Ponadto podobnie jak Matomo, Piwik zbiera surowe dane i nie próbkuje ich, co pozwala na lepsze zrozumienie zachowań użytkowników.
Do kolejnych zalet zalicza się m.in.: brak limitów domen hostowanych na jednej instalacji, co oznacza, że z pomocą Piwika Pro można analizować wiele stron internetowych, właściwie bez limitu. Ponadto funkcje, które oferuje Piwik można ze sobą łączyć, co zapewnia dostarczenie dodatkowych danych.
Piwik PRO dostępny jest w dwóch pakietach, zawierających różne usługi.
Instalacja Piwika PRO nie jest bardzo skomplikowana i działa podobnie, jak w przypadku Google Analytics. Piwik używa kontenera, który umożliwia zarządzanie tagami, zgodami i uruchomienie kodu śledzącego. Aby zainstalować ten kontener, należy dodać w nim witrynę lub aplikację. Następnie ustawia się strefę czasową oraz walutę. W instalacji ręcznej pojawia się kod JavaScript, który wkleja się w sekcji <body> na każdej stronie witryny lub aplikacji. Dane pojawią się w raportach po ok. godzinie.
Między Google Analytics a Piwikiem PRO występuje kilka znaczących różnic. W Piwiku jest możliwość śledzenia zaawansowanej analizy lejka konwersji (ta opcja jest dostępna w Analytics 360). Możliwe jest również grupowanie stron w jeden widok. Piwik w przeciwieństwie do Google Analytics daje możliwość zarządzania zgodami RODO, umożliwia także natywną integrację z platformą danych klienta (CDP). W standardzie jest również integracja z BigQuery (Google Analytics 4 również daje taką możliwość). Ponadto dostępna jest możliwość hostingu w prywatnej chmurze lub na własnych serwach oraz dedykowany opiekun.
Google Analytics to darmowe narzędzie do zbierania statystyk, gromadzące dane na temat użytkowników, odwiedzających konkretną stronę internetową. Zestawienie wszystkich danych można później przeglądać w formie raportów, przygotowanych przez Google lub stworzonych samodzielnie. Google zbiera m.in. informacje o tym, skąd pozyskiwany jest ruch na stronie, o lokalizacji użytkowników, korzystających ze strony, czy też o tym, z jakiego oprogramowania korzystali, podczas przeglądania witryny bądź ile czasu spędzili i jakie strony przeglądali.
Niezaprzeczalną zaletą Google Analytics jest jego uniwersalność. Korzystać może z niego w zasadzie każdy, kto posiada stronę internetową. Ponadto GA jest zupełnie darmowe (chyba że mowa o Google Analytics 360). Google Analytics umożliwia połączenie kont Google Ads i Google Search Console, co pozwala na znaczne rozszerzenie możliwości narzędzia. Połączenie z Google Ads daje dostęp do dodatkowych statystyk, ponieważ wyniki z reklam są dostępne w panelu analitycznym w odpowiedniej zakładce. Można dzięki temu porównywać skuteczność działań organicznych i płatnych. Połączenie z Search Console daje z kolei możliwość większego i szczegółowego raportowania działań.
W gruncie rzeczy instalacja Google Analytics 4 nie jest trudna, ale pewne kłopoty może stwarzać interfejs narzędzia. Dlatego najlepszą metodą na wdrożenie kodów śledzących na stronie jest wykorzystanie Google Tag Managera. Korzystając z GTM przy wdrożeniu GA4, można uniknąć potrzeby korzystania z pomocy programisty.
Każde z wymienionych w artykule narzędzi, oferuje podobne funkcje, jednak jedne z nich są mniej a drugie znacznie bardziej rozbudowane. Tak naprawdę wybór narzędzia analitycznego zależy od indywidualnych preferencji oraz potrzeb, a także charakteru strony. Kierując się ceną, to Google Analytics ma przewagę, ponieważ całość usług (z wyjątkiem Google Analytics 360) jest darmowa. W przypadku Matomo Analytics płatne jest tylko miejsce w chmurze. Piwik PRO oferuje z kolei darmowy i płatny plan, wyceniany indywidualnie. Warto przetestować każde narzędzie i wybrać to, którego funkcje będą najbardziej odpowiednie dla wybranej witryny.