
Customer Experience to sposób, w jaki klienci postrzegają daną firmę, będący wynikiem interakcji pomiędzy tymi dwoma podmiotami. Jest zbiorem doświadczeń, a więc spostrzeżeń, wspomnień i odczuć konsumentów, które budują ich lojalność względem marki. Projektowanie doświadczenia powinno więc odpowiadać na pytanie co zrobić, aby w pełni wykorzystać potencjał produktu i zmaksymalizować satysfakcję klienta. To zaś prowadzi do skutecznego zwiększania przychodów i to niezależnie od branży czy rodzaju prowadzonego biznesu.
Firmy inwestują w działania związane z Customer Experience z trzech powodów:

Samo zarządzanie doświadczeniami klienta, czyli Customer Experience Management różni się od zarządzania i kierowania projektami metodą PRINCE. A ta posiada szereg konkretnych założeń i procesów, które prowadzą do większej efektywności. Projektowanie Customer Experience to całościowe podejście do prowadzenia biznesu, które wymaga zaangażowania większości (a czasem i wszystkich) pracowników firmy lub działów mających największy kontakt z klientem. Samo podeście musi skupić się na budowaniu pozytywnych doświadczeń klienta.
Niezależnie, czy jesteśmy po stronie klienta, czy po stronie właściciela serwisu internetowego, interakcje pojawiają się samoistnie, bez względu na przedmiot naszych rozważań. Tak, jak konkurencja jest czymś, co towarzyszy nam bezustannie, tak i walka o satysfakcję klienta stanowi pewien element walki konkurencyjnej.
Customer Experience jest szerszym zagadnieniem, niż User Experience. Wymaga od nas postawienia klienta w centrum uwagi i prowadzenie procesu, który nie tyle zaczyna się przy nim, ale jest w styczności z nim na każdym etapie.

Celowo nie mówię tutaj o procesie mającym swój jednoznaczny początek i koniec, ponieważ takie działania wymagają stałego rozwoju i ulepszania naszych produktów lub usług. Projektowanie doświadczeń klienta rozpoczyna się już na samym początku kreślenia pierwszych wizji i trwa długo po dokonaniu zakupu, niezależnie od tego, czy jesteśmy świadomi tego procesu, czy też nie. Uświadomienie sobie pewnych zależności, badanie ich oraz wpływanie na zadowolenie użytkownika, powoduje nie tylko poprawienie jakości obsługi, ale również wypracowanie przewagi konkurencyjnej nad innymi podmiotami w branży.
Na rynku mamy dostępnych szereg narzędzi, których głównym celem jest poprawa doświadczenia użytkownika. Część z nich odnosi się do dużych przedsiębiorstw, w których wprowadzenie większych zmian jest skomplikowanym procesem. Przede wszystkim z uwagi na złożoność wielu czynników, takich jak długoterminowa strategia czy ustandaryzowanie działań pomiędzy licznymi departamentami, które mają wpływ na obsługę klienta. W mniejszych przedsiębiorstwach takie zmiany mogą przebiegać sprawniej i w znacznie krótszym okresie. Wśród narzędzi, które warto posiadać lub o wprowadzeniu, których należy pomyśleć, można wyróżnić:
Kwestie wpływające na budowanie pozytywnego doświadczenia użytkownika, począwszy od pojedynczej persony poprzez wielokanałowość czy lepsze zrozumienie użytkownika w czasie rzeczywistym, są trudnym do wykonania zadaniem. Z kolei wyzwania technologiczne, organizacyjne oraz sprawy związane z olbrzymią ilością danych, wymagają znajomości ochrony danych osobowych i stawiają marketera lub zespoły marketingowe w trudnym położeniu. Dlatego tak ważne jest korzystanie z najnowszych rozwiązań wspierających proces budowania doświadczeń klienta, ciągłego poznawania naszego klienta i tym samym generowanie sprzedaży idealnie dopasowanej do aktualnego popytu.
W ostatnim badaniu trendów marketingu internetowego przez Adobe i Econsultancy, zaproszone firmy w jednym z pytań miały odpowiedzieć o najważniejsze aspekty zmian w ich organizacji w nadchodzącym roku. Najwięcej udzielonych odpowiedzi wskazywało na Customer Experience i wyprzedziło tak popularne tematy jak Content Marketing, Data-Driven, a nawet Video Marketing.

Najnowsze dane pochodzące z raportu PwC wskazują, że klienci w ponad 85% przypadkach są w stanie zapłacić więcej jeżeli zostaną obsłużeni według najlepszych standardów. Pokazuje to jednoznacznie, że cena nie jest najważniejszym czynnikiem decyzji zakupowej. Ten trend dodatkowo z roku na rok jest znacznie silniejszy i w kolejnych latach wiele wskazuje na to, że budowa Customer Experience będzie coraz istotniejsza. Są również publikacje, jak chociażby raport Walkera (http://www.walkerinfo.com/customers2020/) którym prognozuje, że doświadczenie klienta w ciągu kilku lat wyprzedzi cenę i produkt, jako kluczowy wyróżnik marki.
Badana są oczywiście oparte na rynku zachodnim i mogą przybrać nieco inną formę na naszym. Jednak badania dotyczące konsumentów europejskich czy amerykańskich z czasem wpływają na zachowania polskich konsumentów. Stąd jak najbardziej możemy założyć taką perspektywę rozwoju znaczenia doświadczeń klienta i już dziś wprowadzać w firmie niezbędne usprawnienia.
Do usprawniania procesów budowania doświadczenia klienta musi zostać zaangażowana każda komórka w firmie. Pracownicy nie mogą traktować tego jak nakazu, a raczej jako wartość, którą firma wyznaje. CEM czyli Customer Experience Management to przede wszystkim kwestie, takie jak:
Z racji, że Customer Experience dotyczy niejako całej firmy, warto tu wspomnieć o zagadnieniu z zakresu zarządzania i marketingu, czyli orientacji rynkowej przedsiębiorstwa. Jest rozumiana, jako całość działań podmiotu gospodarczego będącego odpowiedzią na istniejące warunki rynkowe i gospodarcze. Historycznie była skupiona głównie na wewnętrznych uwarunkowaniach podmiotu, jednak z czasem coraz mocniej ukierunkowywała się na czynniki zewnętrzne. Możemy wyróżnić orientację produkcyjną, produktową, sprzedażową i na nabywcę.
Ze względu na temat artykułu skupimy się na tej ostatniej, czyli orientacji na nabywcę, inaczej orientacji marketingowej. Jej istotą jest badanie potrzeb nabywców, ich zrozumienie, kończąc na ich zaspokojeniu. Rozszerzeniem koncepcji orientacji marketingowej jest koncepcja rynkowa, która wynika po części z dzieła będącego fundamentem współczesnej ekonomii, czyli „Bogactwa Narodów” Adama Smitha. Skupię się tu jednak na wkładzie dwóch grup badaczy tj. Kohli i Jaworski (koncepcja MARKOR) oraz Narver i Slater (MKTOR).
Administratorem udostępnionych przez Ciebie danych osobowych jest Ideo Force Sp. z o.o. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich niepodanie uniemożliwi świadczenie usług na Twoją rzecz. Dowiedz się więcej o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnieniach w Polityce prywatności.
MARKOR oparta jest o orientacje na klienta, skoordynowany marketing oraz rentowność z naciskiem na dwa pierwsze elementy. Rozumiana jest jako tworzenie wiedzy rynkowej (market intelligence) na temat potrzeb obecnych i przyszłych konsumentów oraz odpowiednia dystrybucja tych informacji w całej organizacji. Ta wiedza rynkowa postrzegana jest nie tylko jako potrzeba nabywcy, ale również działanie konkurencji czy regulacje gospodarcze. Do skutecznego upowszechniania tej wiedzy o kliencie niezbędne są odpowiednie rozwiązania i narzędzia ułatwiające komunikację pomiędzy poszczególnymi departamentami. Silny nacisk położony jest na fakt, że ta wiedza nie może zostać wyłącznie w dziale marketingu. Powinna być rozpowszechniona, jeżeli nie na całą firmę to przynajmniej do wszystkich osób, które mają pośredni lub bezpośredni kontakt z klientem.
MKTOR jest niejako zbieżna z powyższą koncepcją. Opiera się na trzech elementach: orientacja na klienta, orientacja na konkurenta i międzyfunkcjonalna koordynacja. Różnica z MKTOR polega głównie na wyróżnieniu orientacji na obecnych oraz potencjalnych konkurentów. Trzeci element, który według autorów jest niezbędny do budowania przewagi konkurencyjnej i skutecznego projektowania doświadczeń klienta to międzyfunkcjonalna koordynacja, porównywalna do orkiestry symfonicznej, w której każdy instrument ma ogromne znaczenie. Bazując na tym schemacie, wszystkie działy przedsiębiorstwa muszą być nastawione klientocentrycznie, a ich nadrzędnym i przede wszystkim wspólnym celem powinno być zaspokojenie potrzeb obecnych i nowych klientów.

Klient, jego upodobania i wrażenia są punktem wyjścia do usprawniania procesu całościowej obsługi. Aby zapewnić pozytywne doświadczenia należy lepiej poznać obecnych klientów. Na pomoc przychodzą nam procesy związane z tworzeniem person oraz ścieżek Customer Journey.

Customer Journey stanowi opis ścieżki jaką przechodzi użytkownik od pierwszego styku z marką, aż po jego zakup. Są to także coraz bardziej rozbudowane etapy posprzedażowe mające na celu budowanie lojalności klienta wobec marki. Jak widać na powyższym wykresie z Google Trends, samo pojęcie jest coraz popularniejszym zagadnieniem w zakresie e-marketingu. Nie tylko ze względu na wydłużanie tej ścieżki, ale również coraz bardziej rozbudowane procesy zakupowe, kanały dotarcia, a nawet rozwiązania społeczno-polityczne. Dokładniejsza analiza Customer Journey daje sprzedającym ogromne możliwości poprawy jakości obsługi, efektywniejszego przechodzenia użytkowników w dół lejka zakupowego, a ostatecznie lepszą monetyzację ruchu.
Jeżeli zrozumiemy te procesy, a ich wynikiem będzie coraz lepsza interakcja z klientami i poprawa płynności przepływu informacji to stopniowo zwiększymy również lojalność tych użytkowników.
Customer Journey jest tym co robi użytkownik na każdym etapie cyklu, zaś Customer Experience, tym to co myśli użytkownik na każdym etapie cyklu. Nieodzownym elementem poznawania naszego klienta jest Customer Data. Są to wszelkie dane, które posiadamy na temat naszych kupujących.

Dane te możemy następnie przyporządkować konkretnym kategoriom:
O ile zdefiniowanie samego pojęcia lojalności nie wydaje się być trudne, to jednak w literaturze branżowej możemy spotkać się z nieco odmiennymi podejściami do tego zagadnienia. Może być rozumiane zarówno jako „(…) powtórne zakupy bez rozważenia innych możliwości.” (J.W. Newman, R.A. Werbel analysis of brand loyalty for major household appliances”, Journal of Marketing Research, Vol. 10, 1973;) lub „(…) poczucie przywiązania lub oddania w stosunku do pracowników, produktów lub usług firmy.” (T.O. Jones, W.E. Sasser, Why satisfied customers defect, Harvard Business Review, Nov.-Dec. 1995).
Lojalność klienta w ramach e-commerce należy jednak rozumieć, jako chęć ponownych zakupów prowadząca do powtarzania cyklu zakupowego. Nie są to przypadkowe zakupy pod wpływem emocji, lecz świadomy wybór konsumenta znającego sklep i mającego o nim konkretne, subiektywne zdanie.
Wskaźniki satysfakcji:
Customer Experience w swoim założeniu często bazuje na pewnych subiektywnych odczuciach. To jednak może prowadzić nas w uliczkę bez wyjścia. Często osoby zajmujące się na co dzień marketingiem internetowym mogą wielu elementów nie zauważać lub je ignorować. A te z kolei mogą być kluczowe dla pozyskiwania i akwizycji nowego użytkownika. Istnieje kilka wskaźników, które możemy wykorzystać w dokładniejszej analizie:
W mojej opinii to właśnie rekomendacje wskazują na zaangażowanie użytkownika. W sytuacji gdy poleca zakupy znajomym lub wystawia opinie w serwisach takich jak Opineo, istnieje duże prawdopodobieństwo powrotu takiego użytkownika na stronę i dokonania ponownych zakupów.
Istotne jest, aby definiując lojalność klienta, nie skupiać się wyłącznie na aspekcie powtarzalności zakupów, ponieważ pomijamy przyczyny, które zdecydowały o dokonaniu tego zakupu. Obecnie przywiązuje się coraz większe znaczenie do całościowego spojrzenia na budowanie lojalności w oparciu o postawy, zachowania i kwestie społeczno-psychologiczne wpływające na podejmowane decyzje.
Jak budować lojalność klienta?

Powyższy schemat pokazuje cykl budowy lojalności klienta. Zawiera w sobie 5 etapów, a każdy następny wynika z poprzedniego. Nie ma możliwości przyspieszenia tego procesu lub pominięcia poszczególnych etapów. Pierwszym etapem jest rozeznanie rynku. Nasz potencjalny klient sprawdza rynek w poszukiwaniu rekomendacji czy upewnienia się, że produkt zakupiony w tym konkretnym miejscu spełni jego oczekiwania. W drugim etapie następuje zakup oraz pierwsze oceny zakupionego produktu, które są podstawą do dalszych etapów. Konsument ocenia nie tylko jakość samego produktu, ale również terminowość, profesjonalizm, jakość obsługi czy opakowanie. Jeżeli jest zadowolony z zakupu to prawdopodobnie w razie potrzeby przejdzie do kolejnego etapu, jakim jest powrót do sklepu i ponowny zakup. Klient zaczyna się przyzwyczajać do zakupów i nie ma potrzeby poszukiwania innych sklepów. Na dłuższą metę możemy zaobserwować wręcz barierę wyjścia z tego modelu i poszukiwania konkurencyjnych sklepów. Efekt końcowy, jakim jest lojalność klienta wymaga nieraz kilkukrotnego przejścia powyższego schematu. W każdym przypadku musi to być niezakłócony proces od samego początku do końca.
Od kilku lat widzimy stały trend w zakresie interakcji z klientami za pośrednictwem coraz większej liczby kanałów (omnichannel). Kontakt może odbywać się poprzez formularz, chat na stronie, Messenger, media społecznościowe, telefon czy e-mail. To wymaga zintegrowania wszystkich kanałów i stworzenie spójnej komunikacji. Same kanały możemy również podzielić na online i offline oraz za ich pośrednictwem budować pozytywne doświadczenia użytkownika.
Dobrym przykładem jest Ikea, która na całym świecie dokłada wszelkich starań, aby ustandaryzować obsługę klienta, ale również stale ją rozwijać chociażby poprzez sieć dostaw czy dedykowaną aplikację. Efektem jest to, że Ikea nie tylko należy do jednej z ulubionych marek klientów, szczególnie w Polsce, ale przychody firmy osiągnęły ponad 40 miliardów dolarów (https://www.statista.com/topics/1961/ikea/).
Kolejną firmą, która również wskazuje omnichannel jako podstawę rozwoju Customer Experience jest Adobe. W jednym ze swoich raportów (https://www.adobe.com/content/dam/www/emea-assets/cxm-exp-cloud/total-economic-impact-aec-en.pdf) wykazuje, że firmy nastawione na silniejsze angażowanie klientów wielokanałowo, mogą pochwalić się 10% wzrostem średniej wartości zamówienia i 25% wzrostem współczynnika zamknięcia.
Ten trend wynika z innej znanej prawidłowości dotyczącej przechodzenia użytkownika z urządzeń desktopowych na rzecz urządzeń mobilnych. Ten punkt jest o tyle ważny, że urządzenia mobilne są w jeszcze większym stopniu odpowiedzialne za pierwszy kontakt użytkownika ze stroną. Pierwsze doświadczenie klienta, który odwiedzi stronę niedostosowaną lub niekorzystnie wyglądającą na ekranie telefonu, będzie powodować wysoki wzrost współczynnika odrzuceń i wyjść ze strony. To zaś przekłada się na utratę potencjalnych przychodów i potencjalnego lojalnego klienta.
Jak dowodzą badania, połowa użytkowników nie będzie odwiedzać strony mającej problemy z wersją mobilną, nawet jeżeli ogólne odczucia związane z firmą są pozytywne. Z kolei 9 na 10 użytkowników twierdzi, że ma złe doświadczenia z szukaniem pomocy za pośrednictwem stron na urządzeniach mobilnych. To pokazuje pewien globalny problem, ale również wskazuje nam pewien obszar, który może stanowić naszą przewagę konkurencyjną.
Według znanego amerykańskiego specjalisty od CX Estebana Kolsky’ego – 13% spośród wszystkich niezadowolonych klientów podzieli się swoimi opiniami z co najmniej 15 osobami. Te dane możemy przeskalować do swojego biznesu. Jednak w każdym przypadku zasięg powinien znów skłaniać do podejścia mocno klientocentrycznego, nawet w sytuacji, gdy świadczymy usługi krótkie i z reguły jednorazowe.
Coraz więcej klientów docenia możliwość komunikacji, która nie wymaga kontaktu z przedstawicielem. Dodatkowo duża część zapytań wymaga krótkiej i precyzyjnej odpowiedzi, którą obecne rozwiązania z chatbotem są w stanie w pełni obsłużyć. Takie zabiegi to nie tylko fakt mający na celu poprawę satysfakcji klienta i spełnienia jego wymagań. To również duża oszczędność, którą możemy przeznaczyć chociażby na rozwój innych kanałów czy narzędzi służących obsłudze klienta.
Kolejnym problemem, które rozwiązuje wdrożenie botów do obsługi klienta to czas odpowiedzi. Skupmy się jednak konkretnie na standardowym czacie pojawiającym się po wejściu na stronę internetową. Obecnie według licznych raportów i badań czas efektywnej odpowiedzi wynosi od kilkudziesięciu sekund do kilku minut. Osobiście wskazuję limit 5 minut, jako maksymalny czas oczekiwania na odpowiedź. Powyżej tej granicy szansa sprzedaży czy pozyskania leada spada co najmniej 10-krotnie. Efektywny i optymalny czas odpowiedzi konsultanta za pośrednictwem czatu to około 1 minuta. Są to ambitne wymogi i część firm nie jest w stanie im skutecznie sprostać. Wdrożenie bota, który przejmie na siebie część pytań i zagwarantuje utrzymanie konwersacji dzięki natychmiastowym odpowiedziom, skutecznie zwiększa nie tylko współczynnik konwersji, ale również wpływa pozytywnie na odczucia klienta. W tym wypadku istotne jest, aby chatbot był tak zaprojektowany, by jego odpowiedzi nie wywoływały frustracji, a każde nietypowe pytanie mogło zostać szybko i sprawnie skierowane do „żywego” członka zespołu obsługi klienta.
Dobrym przykładem bota, który obsługuję popularne zapytania klienta jest rozwiązanie w firmie InPost. Pytania klientów tego popularnego kuriera zazwyczaj sprowadzają się do sprawdzenia statusu swojej przesyłki lub jej zlokalizowania. Takie dane są na bieżąco aktualizowane w systemie, więc nie stanowi to przeszkody, aby zaczytywać je do bota.
W ostatnim badaniu Econsultancy ponad połowa firm stwierdziła, że największym wyzwaniem w projektowaniu Customer Journey jest liczba potrzebnych treści, ich różnorodność oraz jakość (https://econsultancy.com/reports/how-marketers-learn/).
Działania contentowe, szczególnie w ramach sklepów internetowych są często rozumiane jako tworzenie dużych ilości treści pisanych na kartach produktowych, kategoriach czy sklepowym blogu. Wynika to z kwestii dotyczących SEO i fakcie, że teksty na stronach stanowią jeden z istotniejszych czynników rankingujących daną stronę. Efektem tego jest powszechne zjawisko pisania tekstów skupiających się na botach Google, a nie realnym użytkowniku. Takie działanie jest sprzeczne z zasadami dotyczącymi budowania pozytywnych doświadczeń klienta z marką. Jak więc powinny być prowadzone działania związane z Content Marketingiem, aby stanowiły dla klienta realną wartość?
Jakość tworzonych treści należy mierzyć na kilku płaszczyznach:
Należy jednak pamiętać, że content to pojęcie niezwykle szerokie. Jeżeli rozpatrujemy je w perspektywie Customer Experience to jego wielozadaniowość jest szczególnie cenna. Stale rosnąca popularność mediów społecznościowych, video, poradników czy webinariów niejako wymusza na nas otwieranie się na nowe możliwości promocji. Podejmowanie działań mających na celu budowanie świadomości marki czy też zaangażowania użytkowników może okazać się skuteczną strategią kreowania przewagi konkurencyjnej. Często tego rodzaju content stanowi również pierwszy kontakt użytkownika z marką czy sklepem. Profesjonalnie i merytorycznie przygotowany materiał (np. na tematy związane z użytkowaniem produktu czy wyjaśniające znaczenie konkretnych usług) wpływa korzystnie na pierwsze i zarazem kluczowe nawiązanie interakcji.
Proces budowania pozytywnych doświadczeń klienta jest działaniem na bardzo szeroką skalę, a intensywne działania w tym zakresie wiążą się z dodatkowymi i często wysokimi kosztami.
Czy jednak warto?
Customer Experience i wynikająca z niego potrzeba budowania pozytywnych doświadczeń klienta obejmuje szeroki, wielopłaszczyznowy zakres postrzegania naszej marki przez klienta. Rozpoczyna się od pierwszego touchpointu, poprzez decyzję zakupową, aż po obsługę posprzedażową. Cały ten proces jest kluczowy dla rozwoju sklepu wśród coraz liczniejszych konkurentów sprzedających nieraz niemal identyczne produkty w podobnych cenach. To, jak klient zostanie obsłużony wpływa na jego osobistą ocenę i fakt dokonania powtórnych zakupów. Jednak w przypadku złych doświadczeń, klient dostaje powody do skorzystania z oferty konkurencji. Taki użytkownik jest również naszym ambasadorem i to często jego opinia decyduje o setkach kolejnych transakcji.
Zakup nie może być traktowany przez sklep, jako coś jednorazowego, zaś sama cena jest tylko jednym z czynników wpływających na podjęcie decyzji zakupowej.